Rozdział 1 " Powrót"
Violetta
-Dziś wracam do rodzinnego miasta" Buenos Aires. Ciekawe jak tam jest ? Czy jest podobny do Madrytu , w którym do tej pory przebywałam ?- myślałam i zadawałam sobie wiele pytań do czasu , aż mój tata złapał mnie za rękę.
-Już jesteśmy - powiedział. Wziął bagaże , a gdy wysiedliśmy z samolotu, czekał już na nas samochód , a obok niego jakiś wysoki , szczupły mężczyzna.
-Witaj panie Germanie, witaj panienka-odezwał się nieznajomy.
-Jeszcze mnie nie znasz . Mam na imię Ramalo, i jestem .... jakby to powiedzieć "prawą ręką twojego taty".
Uśmiechnęłam się do Ramala i wsiadłam do samochodu. Po 20 minutach zatrzymaliśmy się .
-To tutaj skarbie. To tu jest nasz dom-powiedział mój tata , otwierając m drzwi .
Weszłam do środka , a od progu przywitała mnie pewna kobieta.
-Witaj moja śliczna , jak , żeś ty wyrosła. Ostatnio Cię widziałam kiedy byłaś takim małym dzieckiem.
-To jest Olga , nasza gospodyni. Zaprowadzi Cię do twojego pokoju.-powiedział tata.
-Oczywiście panie Germanie. Dla pana i Violetty wszystko-uśmiechnęła się , wzięła moje bagaże i kazała mi iść schodami na górę. Nie powiedziała mi jednak do którego pokoju. Myśląc , że to ten naprzeciwko schodów , złapałam za klamkę i.... Olga wybuchła krzykiem.
- Tam nie wolno wchodzić!!-wykrzyknęła
-Dlaczego ? Co tam jest ?-zapytałam zdziwiona i trochę nawet przestraszona
-A.... ono... wiesz.. są tam stare rzeczy , pełno rupieci i kurzu , nic specjalnego, ale niech panienka tam nie wchodzi.
-Dobrze i mów mi Violetta-uśmiechnęłam się wchodząc do właściwego pokoju.
German
Zawołałem Ramallo i Olgę do swojego gabinetu , muszę im coś powiedzieć.
-Jak wiecie , przyjechałem tu z Violettą. Za żadne skarby nie może wchodzić do pomieszczenia ... no wiecie jakiego.
-Panie Germanie ,ale Violetta powinna znać prawdę-powiedziała Olga.
-Nie ! Nie chcę jej stracić tak jak straciłem drugą ważną dla mnie kobietę ... moją żonę.-odpowiedziałem
-Olgo musisz uszanować wolę pana Germana.-powiedział Ramollo
Violetta
-Ależ jestem zmęczona-mówiłam sama do siebie
Nagle do pokoju wszedł mój tata.
-Violetto , i jak Ci się podoba twój nowy dom ?-zapytał
-Jest piękny. Tato opowiedz mi coś o mamie . Jak wyglądała ? Czy jestem do niej podobna ?
- Chyba słyszałem jak Olga woła nas na kolację , choć Violu-powiedział i wyszedł w pośpiechu .
Dziwne , dlaczego nie chciał mi nic powiedzieć
________________________________
To był mój pierwszy rozdział, więc mnie zrozumcie :) Zapraszam, już niedługo kolejny rozdział :)
